Okiem e(M)igranta: West Ham – Manchester City 9.01.2017

Wraz z nowym rokiem,  ludzie mają nowe wyzwania,  postanowienia,  jedni rzucają palenie inni planują schudnąć.  Jednak ja siedząc  w Londynie już prawie 6 lat postanowiłem odwiedzić większość londyńskich klubów piłkarskich.  Pierwsza okazja pojawiła się już 6 stycznia, a mianowicie mecz West Ham United – Manchester City.  W latach 80/90 była by to rywalizacji ekipy Inter City Firm (ICF) West Hamu z ekipa „Guvnor’s” z Manchesteru ale niestety lata 90 to już historia tak samo jak te dwie ekipy. Mecz na nowym stadionie West Hamu zgromadził 56 tysięcy ludzi w tym aż 9 tysięcy osób z Manchesteru.

Idąc na  ten mecz miałem mieszane uczucia bo z jednej strony dobra piłka a z drugiej strony grobowa atmosfera na trybunach. Mecz piłkarsko stał na dobrym poziomie a trybuny hmm… Gospodarze wywiesili 5 flag niewielkich rozmiarów i oprócz hymnu to ich doping ograniczył się do oklasków i paru dosłownie zrywów.  Goście w bardzo dobrej jak na piątek liczbie dopingowali cały czas, dobrze się przy tym bawiąc. Podsumowując nie liczyłem na tym meczu na popisy wokalne i niestety kibice WHU mnie nie zaskoczyli,  mecz bardziej przypominał wizytę w kinie niż na stadionie… Modern Football i jedna wielka komercja w temacie atmosfery na stadionie Olimpijskim który zabił dosłownie dawną atmosferę z której słyną poprzedni stadion WHU Upton Park.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *