Recenzja: Mazowieccy kibice – Fanpage, Zin- numery: 1,2,3

Zjawisko „szalikowe” w województwie mazowieckim od lat wypracowało własną specyfikę. Tam kibicuje się przede wszystkim Legii, Radomiakowi, Wiśle Płock i Polonii Warszawa. Każda z tych ekip ma swoje wpływy, ale niezaprzeczalnie największe należą do Legionistów. Swoistość sceny mazowieckiej polega na tym, że zamiłowanie do Legii idzie w parze z oddawaniem się lokalnej działalności. W praktyce wygląda to więc tak, że spory procent legionistów preferuje aktywny styl fanatyzmu w swojej okolicy, czy to na warszawskim osiedlu, czy w danej miejscowości w woj. mazowieckiem.

Zastanówmy się skąd bierze się ta tendencja? Powodów jest zapewne wiele i są przeróżne. Wchodząc w kompetencje socjologów odważę się wymienić chociaż te najważniejsze: mniemam, że w kilkutysięcznym młynie nie każdemu będzie dane wykazać się, tak jak w małej, osiedlowej ekipce, w której skład wchodzi dziesięciu niezastąpionych wojowników. Druga przyczyna jest jeszcze bardziej prozaiczna – w obecnych realiach działalność maleńkiej ekipy w stolicy na własną rękę mogłaby skończyć się czymś więcej niż tylko solidnym „wpierdolem”:) Ponadto, choć utarło się, że rodowitych Warszawiaków jest coraz mniej, to oddawanie się Legii (choćby na warszawskich ulicach) jest wpisane w historię stolicy i w ten sposób koło samo się domyka. Tam to jest pewnego rodzaju moda, która błyskawicznie przeradza się w szczery fanatyzm.

Pamiętacie stronę internetową oraz forum dyskusyjne „Warszawskich Fanatyków”, poświęcone ruchowi kibicowskiemu na Mazowszu? Ten, kto regularnie tam wchodził był nie tylko na bieżąco z wydarzeniami, ale przede wszystkim miał okazję czerpać z interesującej lektury tworzonej przez ludzi z pasją. Osoby udzielające się na forum WF były przede wszystkim znane w swoich środowiskach, bo poza kibicowaniem Legii reprezentowały również osiedlową bandę. Niemal każde warszawskie osiedle, w którym funkcjonował klub piłkarski, organizowało sobie atrakcje kibicowskie. Podobnie działo się w wielu innych miejscowościach tego regionu. Nie można zapominać o terenach radomskich, gdzie też bywało bardzo ciekawie. W konsekwencji ruch szalikowy na całym Mazowszu do dziś może pochwalić się największą liczbą działających ekip i ekipek. Niestety aktualnie wspomniana przeze mnie strona pełni funkcję archiwum, a do forum nie ma dostępu. Po twórcach WF pozostały jeszcze papierowe ziny…

zin _mazowieccy (2)

Projekt Mazowieccy Kibice, który trzymam przed sobą jest de facto spuścizną po WF. Tworzą go kompletnie inni ludzie. Swoją działalność opierają przede wszystkim na fanpagu fejsbukowym. Czy to źle? Niekoniecznie. Żyjemy przecież w dobie wszechobecności fejsbuka. Od kilku lat wyraźnie widać, iż fora dyskusyjne wychodzą z użytku. Poza tym nie jest powiedziane, że każdy fanpage musi być prowadzony przez laika. Kiedy przetrzęsiemy solidnie fejsbuka, okazuje się, że można tam odnaleźć wiele pasjonujących stron, w których publikowane materiały dobierane są rozsądnie. Takim projektem wydaje się właśnie MK. Prowadzą go aktywni kibole, którzy dysponują kontaktami w środowisku kibicowskim. Prawdopodobnie dlatego ich przekaz jest szczery i rzetelny. Panowie z MK nie wywołują z byle czego sensacji, tzn., że nie wszystko co otrzymują na skrzynkę decydują się opublikować. Przede wszystkim skupiają się na dokumentowaniu tego co ma miejsce na trybunach w mazowieckiem. Pełnią zatem rolę archiwistów i to jest ich najmocniejszą stroną.

Sam Fanpage MK jest stosunkowo młodą działalnością, gdyż jego początki datuje się na koniec kwietnia 2014 roku. W styczniu 2015 roku wyszedł pierwszy numer zina (40 stron). W międzyczasie zmienili się właściciele MK, którzy kontynuowali prace nad kolejnym numerem. W efekcie w maju tego samego roku ukazał się drugi numer (40 stron). Pisemko jest bardzo schludnie złożone, kolorowa okładka, natomiast właściwa jej część utrzymana jest w czarno-białej szacie z dużą ilością zdjęć. Większość materiału stanowią opisy, głównie nadesłane do redakcji. Znajdzie się też trochę własnych tekstów, ale te są ubogie w treść.

zin_mazowieccy (1)

Dwa tygodnie temu otrzymałem 3 numer pisemka i już na wstępie zaskoczyła mnie jego objętość (70 stron). Ilość relacji robi wrażenie i co ważne sporo z nich nigdy dotąd nie była niepublikowana. Jeszcze raz to powtórzę – bardzo podoba mi się skład pisma. Jest on schludny a przy tym niezwykle klimatyczny. Od pierwszego numeru do bieżącego wygląd się nie zmienił i według mojej oceny tak powinno już zostać! W trzecim numerze pojawiło się sporo sondaży oraz aż trzy wywiady. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to właśnie do tych wywiadów. Pytania są drętwe a wręcz tendencyjne – warto byłoby nad tym jeszcze popracować. Redakcja MK wyraźnie zrezygnowała z pisania felietonów. Być może panowie nie czują się jeszcze na siłach. Jeśli tak właśnie jest, to tym bardziej należy się uznanie, że zrezygnowali z mało odkrywczych zapychaczy.

Bez żadnego wazeliniarstwa stwierdzam, że MK jest wartym uwagi wydawnictwem i godnym polecenia. Osobiście czekam na 4 numer!

Wejdź na Fanpage Mazowieccy Kibice

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *