Wywiad: PiknikTV – „Pomysłów jest od groma”

wywiad_piknik_tvTelewizja kibicowska? Niegdyś takie pomysłystanowiłby abstrakcję i niejeden z nas pewnieby popukał się w głowę. A dziś? Dziś jużludzie, którzy próbują takie medium stworzyć.Jak sami o sobie mówią, na razie robią pełnąamatorkę. Na chwilęwyprodukowalicztery reportaże pokazujące wydarzenia z polskich trybun. Opinie na temat PiknikTV wśród kiboli różne, ale przeważają raczej te pozytywne. Nam ten pomysł odpowiada, więcpostanowiliśmy chwilę porozmawiać z twórcąPiknik TV..

UF: Witaj! Na początek zapytam w jakich okolicznościach powstał projekt PiknikTV? Powiedz ile osób liczy wasz skład redakcyjny?

PTV: Witam. PiknikTV powstał z połączenia pasji, którą jest kibicowanie i zainteresowaniajakim jest filmowanie. Pamiętam, że ten pomysł wpadł mi do głowy któregoś dnia przedsnem. Do rana się z tym męczyłem i nie mogłem zasnąć. Było to jakoś jeszcze pod koniecpoprzedniego sezonu i już wtedy postanowiłem, że wraz z rozpoczynającym się nowymsezonem zacznę działać. W chwili obecnej nad Piknikiem pracują 4 osoby. Wszyscyjesteśmy ziomkami po szalu, w tym i „Grażyna” 😉

UF: Kanał telewizyjny dla kiboli brzmi intrygująco i jest to nie lada wyzwanie. Czyjednak nie sądzisz, że 10 lat temu coś takiego by po prostu nie przeszło, a każdyobrzucałby was błotem? Podziel się kilkoma refleksjami na ten temat..

PTV: Oczywiście, żeby nie przeszło. Podejrzewam, że nawet dzisiaj wielu osobom się tomoże nie podobać. Od kiedy tylko jeżdżę na mecze kupuję co miesiącTMK„. Jest to dlawielu kibiców bardzo cenne źródło informacji i rzadko spotykam się z krytyką tej gazetki. My różnimy się od nich tylko formą przekazu. Tak jak i fanpage kibicowskich czy np.Twoją stroną, na którą też chętnie zagląda pewnie wielu kibiców.

UF: Swoją drogą kiedyś gdy internet nie był jeszcze w tak powszechnym użytku, wdziedzinie kibolskiego wideo przewodził Amatorfans. Chłopaki pojawiali się nanajciekawszych spotkaniach pod względem kibicowskim. W efekcie wypuścili onibardzo wiele cennych materiałów z awanturami i oprawami, co ciekawe większośćtych filmów była wydawana na kasetach VHS. Pamiętasz ten projekt?

PTV: Tak, kojarzę ten projekt.

UF: No dobra zostawmy czasy zamierzchłe. Nie odnosisz wrażenia, że w coraz większym stopniu świat kibicowski zaczął uzależniać się od internetu? A przecież powinno być na odwrót. Czy nie wynika to z tego, że człowiek lubi być w centrum uwagi a internet jest do tego idealnym narzędziem? Robimy oprawę, a później wrzucamy ją na „fejsa” i czekamy na „lajki”. Jak oceniasz obecną mentalność kibiców. Jak duży wpływ ma internet na zachowania wśród kiboli?

PTV: Świat kibicowski uzależnia się od internetu jak każdy inny. W większym lub mniejszym stopniu. Chcąc czy nie chcąc wszystko zmierza w tym kierunku i chcąc się rozwijać trzeba to wziąć pod uwagę. Teraz bardzo dużo rzeczy możesz zrobić przez internet i jest to jak by nie patrząc duże udogodnienie jak np. płacenie rachunków czy robienie zakupów. Jest też bardzo cennym źródłem informacji. Oprawy robi się dla oka i dla przekazu więc nic w tym dziwnego, że chcemy się nimi pochwalić; kiedyś jeśli nie było Cię na meczu mogłeś tylko usłyszeć od ziomali jak mniej więcej wyglądała oprawa i jaki przekaz ze sobą niosła. Dzisiaj możesz zobaczyć ją w internecie już chwile po jej ukazaniu. Siedzisz w domu i możesz na bieżąco śledzić oprawy większości ekip. Ludzie na ogół są leniwi, a internet jest dużym ułatwieniem sprawy.

UF: Jakbyś ocenił poziom środków masowego przekazu tworzonych przez kiboli? Jakby nie patrzeć swoją inicjatywą sprawiliście, że mamy o jeden rodzaj medium więcej. Podziel się swoimi spostrzeżeniami na temat zinów, stron internetowych, fanpagów…

PTV: Kibole prezentują dobry poziom. Dobrze, że istnieją takie źródła informacji. Każdy kibic jeździ przecież tylko na mecz jednej drużyny, tej której kibicuje. Większość osób interesuje co dzieje się na innych stadionach, jaki poziom prezentuje dana ekipa, jaka było oprawa itp. Dlatego właśnie potrzebujemy tych informacji.

UF: Czy takie kanały jak wasz istnieją także w innych krajach? Jeśli jakieś znasz, mógłbyś coś polecić?

PTV: Nie wiem czy istnieją takie kanały w innych krajach, ale jeśli ktoś coś wie to zachęcam do podzielenia się tą informacją. Chętnie obczaję 😉

UF: A widzisz, czyli już wiemy, że Polacy nie ściągneli pomysłu z zachodu. A powiedz mi czy ktoś z waszej załogi ma wykształcenie dziennikarskie? Jakby nie patrzeć byłoby to dla was sporym atutem? Jak na razie Grażyna robi największą furorę. Pewnie wielu czeka na moment, kiedy Grażyna zdejmie komin he he.

PTV: Niestety nie, pełna amatorka he he. Chcąc się rozwijać na pewno musimy dokształcić w tym kierunku. Może nawet „Grażyna” zdecyduje się na studia dziennikarskie 😉 Co do komina- będzie trzeba trochę poczekać, kto wie…

UF: Co według was samych wymaga jak najszybszej poprawy w prezentowanych przez was relacjach? Oprócz błędów merytorycznych przede wszystkim wkradają się te od strony technicznej..

PTV: Oj praktycznie wszystko. Na pewno do poprawy jest dźwięk, montaż, czy same nagrania na tekstach kończąc. Zaczęliśmy ten projekt od zera i metodą prób i błędów chcemy być lepsi. Jak wiadomo człowiek najlepiej uczy się na błędach, co nie?

UF: No zgadza się. A czy nie obawiasz się, że może nadejść taki moment, że trzeba będzie w to wszystko zainwestować swoje prywatne pieniądze, które niestety mogą się później nie zwrócić? Póki co rozumiem, że Piknik TV to inicjatywa tworzona tylko i wyłącznie dla pasji. Domyślam się, że tworzenie Piknik TV jest bardzo czasochłonne, a przecież w życiu trzeba jakoś funkcjonować..

PTV: Czy się zwrócą, czy nie, to tylko pieniądze. Jest to coś nowego i nie ma pewności czy tak naprawdę się przyjmie. Kto nie ryzykuje ten szampana nie pije. Jak na razie w zamian otrzymujemy satysfakcję, która na chwile obecną musi wystarczyć 😉

UF: No i wyszedłem na materialistę, dziękuję Ci bardzo he he. Do tej pory Piknik TV wypuścił cztery podsumowania kibicowskie i apetyt rośnie w miarę jedzenia. Czy w przyszłości planujecie robić innego rodzaju materiały? W zasadzie macie tutaj spore pole do popisu. Już teraz wyobraziłem sobie zaproszonego przez was gościa do waszego plenerowego studia, który podczas rozmowy siedzi w kominie he he. Jeśli to nie problem, zdradźcie nam jakie inne ramówki szykujecie, bo nie uwierzę w to, że ograniczycie się do samych podsumowań z kolejek?

PTV: Pomysłów jest od groma, jednak wszystko w swoim czasie. Przede wszystkim najpierw trzeba dopracować same relacje zanim weźmie się za coś nowego.

UF: Zapewne widziałeś już relacje z dopingu na żywo za pośrednictwem „YouTube”. O ile się nie mylę zainicjowali taką formę przekazu kibice Widzewa. Jak ci się to widzi? Myślisz, że w przyszłości taką drogę mogłoby obrać Piknik TV, czyli tak jak Amatorfans jeździlibyście po polskich stadionach, jednak z tą różnicą, że byłyby to transmisje na żywo?

PTV: Taki pomysł przeleciał kiedyś przez głowę, ale myślę, że tą inicjatywą powinni zająć się bezpośrednio kibice danego klubu.

UF: Jak wygląda kwestia praw autorskich? Rozumiem, że zanim zmontujecie cały reportaż, prosicie najpierw właścicieli o zgodę na wykorzystanie ich materiałów. Moje pytanie brzmi, czy spotkaliście się już z taką sytuacją, że ktoś odmówił wam współpracy?

PTV: Ta sprawa nie jest do końca jasna. Kontaktowaliśmy się mailowo czy też na portalach, z każdym, kto ogarnia tv w danym klubie o wykorzystywanie ich materiałów. Około połowa odpisała pozytywnie, za co jesteśmy wdzięczni. Reszta nie odpisała. Myślę, że po prostu jeszcze nie odczytali wiadomości. Oczywiście w opisie filmu zawsze podajemy linki do oryginałów oraz adnotację, podczas wyświetlania, która kieruje na kanał danej tv. Jeśli ktoś chcę więcej po prostu wbija do źródła.

UF: No nic dzięki za rozmowę i życzę kolejnych ciekawych pomysłów!

PTV: Dzięki, życzę tego samego!

rozmawiał: N.p.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *