Wywiad: Stadionowi Oprawcy – „Na pewno się nie poddamy”


wywiadSOJak
widać musiało minąć wiele miesięcy od premiery nowej wersji Ultra Fanatic, żeby wreszcie  zakładka zatytułowanawywiadyposzła w ruch! I tak na pierwszy ogień rzucamy chłopaków ze Stadionowych Oprawców. W dużej mierze postanowiliśmy z nimi porozmawiać ze względu na wczorajsze wydarzeniaObecnie Stadionowi Oprawcy na etapie odbudowywania, tego co dotąd udało im się stworzyć. Naszym zdaniem był to m.in. atak na wolność pewnych przekonań i wartości. Nieco inne zdanie mają prowodyrzy całego zamieszania.. Zapraszamy zatem do lekturki!

N.p. Witajcie! Obok staruszka kibice.net jesteście właścicielami obecnie chyba najbardziej popularnego i rozpoznawalnego serwisu kibicowskiego w Polsce. Jak się z tym czujecie?

SO: Siemasz! Trudno mi określić czy jesteśmy najlepsi i wcale się tak nie czujemy. Obok naszego serwisu jest też 12zawodnik.pl, czy ultrafanatic.pl.. 😉

N.p.: Nasza dzisiejsza rozmowa nie jest zupełnie przypadkowa. Dla niezorientowanych podam tylko informację, że projekt Stadionowi Oprawcy, to nie tylko prywatna witryna w sieci, ale przede wszystkim chłopaki mieli swój fanpage kibicowski na fejsbuku. No właśnie i tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Nie bez powodu powiedziałem to w czasie przeszłym. Opowiedzcie zatem co się wydarzyło wczorajszego dnia?

SO: W dniu wczorajszym około godziny 14:00 wszystkie konta, które należały do administratorów fanpage SO zostały zablokowane na czas 12h. Co się stało? O co chodzi? Prawdopodobnie przez zakaz pedałowania, bo wiele osób dostało blokadę za kilkawrzutek” z tym motywem. Wyświetlił się nawet komunikat dotyczący linku do nuty WueamaZakaz pedałowania, który został usunięty kilka miesięcy temu z serwisu youtube. Oficjalnie strona została usunięta, pojawił się komunikat: „Usunęliśmy materiały opublikowane przez Ciebie„, a niżejUsunęliśmy te treści z Facebooka, ponieważ naruszają one standardy społeczności: Stadionowi Oprawcy„. Warto dodać, że w ciągu ostatniego dnia mieliśmy istny nalot na nasze konta, były blokowane jednocześnie lub jedno po drugim

N.p.: Motywów do usunięcia waszego fanpaga może być wiele. Chociaż temat jest bardzo świeży, to zapewne już krąży wokół tego mnóstwo teorii spiskowych. Pozwolicie więc, że sam spróbuję pokusić się o kilka z nich. Np. nie myśleliście o tym, że decyzja o likwidacji SO na fejsbuku padła gdzieś z góry i był to ruch czysto polityczny? Przecież niejednokrotnie pojawiały się na waszej pod-stronie grafiki, teksty antyrządowe. Jakby nie patrzeć skupialiście w jednym miejscu ok. 60 tysięcy ludzi, czyli tyle ile Polacy w stanie zebrać się na wielkich manifestacjach patriotycznych w stolicy. Tutaj was zachęcam do podjęcia rękawicy i wspólnego pospiskowania he he.

SO: To wina TuskaOsobiście wydaję mi się, że to licznik, który zliczał zakazane treści na facebooka przekręcił się, a co za tym idzie strona została usunięta automatycznie.

N.p.: Widzę pełen optymizm przemawia przez Ciebie (He He). Ale ja się tak łatwo nie poddaję! Skoro nie władza maczała w tym palce, to może zapłakany konkurent, który z zazdrości, że uzbieraliście tylu fanów, w końcu nie wytrzymał i was podpierdolił??

SO: E tam takie pierdolenie, wątpię aby ktoś z naszejkonkurencjizrobiłby coś takiego. Wszyscy obracamy się w jednym środowisku, więc nawet nie dopuszczam do tego myśli. Raczej jeśli już bardzo chcesz spiskować, obstawałbym za lewactwem.

N.p.: No dobra, widzę, że zupełnie nie dajecie się ponieść fantazji. Skoro jednak poruszyłem wątek złośliwców. Przywołam zdarzenie prosto z wczoraj. Otóż pewien chłopaczyna jednego z konkurencyjnych fanpage, po tym jak usunięto wam konto, umieścił na swojej tablicy teksttak kończą frajerzy (kopiowanie)….”. Co mógł mieć na myśli? Bo jednak słowofrajer” jest dość mocnym określeniem..

SO: Sprawa wygląda takNa początku naszej działalności w sieci widniał serwis pod domeną wladcytrybun.pl – od samego początku to oni dążyli do konfliktów z nami wyzywając nas od złodziei i frajerów. Powodem miała byćkradzieżzdjęć z ich fanpage, które pobierali od innych 🙂 Śmiech na sali! Co do ich postawy to inni ich podsumowali, a my nie zamierzamy tego komentować.

N.p.: Popularność strony internetowej, nie tylko oznacza duży ruch na stronie, ale zapewne znacznie łatwiej zdobyć sobie wrogo nastawionych do siebie ludzi. Znacie to uczucie?

SO: Może nie tyle wrogo nastawionych, co próbujących pomóc w poprawieniu błędów. Pretensje o złe info były i to nie raz, ale tego nie da się uniknąć. W końcu nie można być wszędzie i wszystkiego wiedzieć.

N.p.: No dobra, dobra, zapomniałem, że kilka minut temu wykluczyliśmy szkodliwe działanie konkurenta. Mimo wszystko po tym jak Stadionowi Oprawcy zniknęli z fejsbuka, jedni zaczęli tym faktem się cieszyć. Oprócz tego byli też tacy, którzy zaoferowali wam pomoc. Moglibyście odnieść się do tej drugiej grupy? Jaki był odzew waszych fanów?

SO: Na początku odzew był mizerny, ale akcja szybko się rozkręciła… Po tym jak wrzuciłeś do siebie felieton na tematocenzurowania Stadionowych Oprawcówinni zaczęli widzieć w tym problem. Na pewno chcemy podziękować tymnajwiększym„, mam tu na myśli fanpage: Kolorujemy, Kibicenasze kibicowskie życie, Polscy Kibice, czy Specyficzne Fotki Kibicowskie i najstarsza strona kibicowska w Polsce – kibice.net. Wszystkim dziękujemy i mamy nadzieję, że pomożecie nam wrócić i ustawić się w odpowiednim szeregu.

N.p.: Jak na chwilę wygląda cała sprawa? Wiem tylko tyle, że wysłaliście do administracji fejsbuka wiadomość z zapytaniem, „dlaczego usunięto wasz fanpage..”. Otrzymaliście jakąś odpowiedź?

SO: Zero odpowiedzi, pisaliśmy zgłoszeniaOprócz tego udało się ogarnąć kontakt do administratora facebooka z Polski, email do biura oraz adres siedziby na który zamierzamy jutro wysłać pismo.

N.p.: Jeżeli fanpage nie zostanie przywrócony, co zamierzacie dalej? Wasi niektórzy czytelnicy/fani podobno niejednego już palca zgryźli z nerwów..

SO: Napływa do nas mnóstwo zachęcających słów. Na pewno nie zamierzamy zamykać sprawy i nie poddamy się tak łatwo. Włożyliśmy w to masę swojej pracy i wolnego czasu. Mimo, że działamy lekko ponad rok, ten czas był pełen wyrzeczeń.

N.p.: Zostawmy już ten drażniący temat, a przede wszystkim poczekajmy na dalszy rozwój wydarzeń. Powiedzcie mi teraz od kiedy dokładnie istniejecie w sieci jako SO i w jakiej kolejności rozpoczęła się wasza przygoda z publikacją materiałów kibicowskich? Czy zaczęliście najpierw od strony, czy od fejsbuka? Czyj to był pomysł? Poza tym z obowiązku kronikarza poproszę was o krótką historię SO. Powinienem był was o to zapytać na początku naszej rozmowy, ale czytelnicy mi to wybaczą, mając na względzie wczorajsze wydarzenia..

SO: Zaczęło się od facebooka, powstał fanpage. Chwilę po nim powstało pierwsze forum na którym był niemały ruch. Była to dobra alternatywa dla forum k.net. Co do pomysłu był to pomysł jednostki. W tamtym okresie powstawało dużo fanpage kibicowskich, więc i my chcieliśmy zrobić coś swojego. Udało nam się wybić i tak o to zostaliśmy wpisani w historię.

N.p.: Mając kontakt z 60 tysiącami osób, z pewnością w waszej skrzynce wiadomości aż kipiało od nowych newsów. Czy nie boicie się, że to co czasem opublikujecie na swoich stronach może komuś zaszkodzić? Przecież zdarza się, że w internecie niektóre materiały wypływają bez zgody odpowiednich osób. Czy zgodzicie się ze mną, że hierarchia jaka na co dzień obowiązuje w każdej ekipie, to na takim fejsbuku przestaje ona funkcjonować i panuje totalne „róbta co chceta i tak się nikt nie dowie, że ja wam to wysłałem”?

SO: Mylisz się, newsów było bardzo mało… Raczej wysyłane były zdjęcia i filmy, czasami zdarzały się krótkie relacje. Nie ma o co się bać, dostajemy dużo informacji o których internet milczy i tak zostaje. Tak jak pisałeś nie chcemy nikomu robić przypału. Głównie to zgrane ekipy nie potrafią upilnować swoich wygadanych ziomków.

N.p.: Wielokrotnie to powtarzam, kilka razy zdarzyło mi się nawet o tym gdzieś napisać, że na dłuższą metę fejsbuk jest strasznym złem. Światek kibicowski podłapał ten wynalazek w dość znaczącym stopniu. Wy jako twórcy SO wiecie o tym doskonale. Czy nie myśleliście nigdy o tym, że wy oraz inne fanpejdże kreują wśród nas wszystkich nowy typ polskiego kibola?

SO: Wszyscy idą z duchem czasu, facebook to potężne narzędzie. Przez taki fanpage można w bardzo krótkim czasie dotrzeć do tysiąca osób i to jest tutaj ważne. Co do pytania na tą chwilę jest nieaktualne, ale myślę że fanpejdże mają bardzo duży wpływ na kibiców w Polsce, co do nowego typu kibola to mnie nie przekonałeś.

N.p.: No jak dla mnie wkrada się w to wszystko pewnego rodzaju plastikowość. Okej zostawmy to. Czy nie odnosicie wrażenia, że dzięki takiemu fanpage, jak choćby wasz, w ciągu ostatnich paru miesięcy wzrosło zainteresowanie kibiców wśród lokalnych, mniejszych klubów? Przykładem na to może być choćby końcówka ostatniego sezonu. Kiedy to często jakiś mecz decydował o awansie, a wtedy nagle ni stąd ni zowąd zjawiała się jakaś grupka zapaleńców z okazyjnymi transparentami i racami?

SO: Tak właśnie myślimy i taki w tym mieliśmy swój zamiar. Celowo wrzucaliśmy mniejsze ekipki, które działają na swoim podwórku. Miało to zmotykować innych do działania, pokazać, że oni też mogą pokazać się światu na naszej stronie 😉

N.p.: Czy zatem można stwierdzić, że kibicowanie w Polsce stało się tak modne, jak kilkanaście lat temu chodzenie w szerokich spodniach?

SO: Modne czy niemodne. Nikt nie powinien robić tego na pokaz. Kibicowanie może wydawać się modne w momencie, kiedy np. klub jest bliski awansu, wtedy to można zaobserwować prawdziwy wysyp sezonowców. Wiadomo… jedni złapią smykałkę, a inni odpuszczą gdy klub zacznie przegrywać.

N.p.: Oprócz waszej strony i fanpejdża jakie jeszcze zrealizowaliście projekty pod szyldem Stadionowych Oprawców?

SO: Oprócz strony posiadamy także swój kanał na youtube – youtube.com/StadionowiOprawcy . Nasz kolega Krystian odwala kawał dobrej roboty!

N.p.: Czy możecie zdradzić mi oraz moim czytelnikom UF ile tak naprawdę osób współtworzy pełen pakiet projektów SO? Jak duża jest rotacja wśród osób, które wam pomagają? Czy oprócz SO zajmujecie się czymś innym? Chodzicie do szkoły, pracujecie? Jak godzicie zmagania życia codziennego z prowadzeniem tak ogromnego serwisu?

SO: To żadna tajemnica… Liczba oscylowała w granicach 10-15 osób nie licząc grafików. Obecnie liczba ta wynosi 7 osób. Są wśród nas studenci, emigranci oraz osoby które chodzą do pracy. Jeżeli chodzi o rozkwit serwisu www był on spowodowany bezrobociem kilku osób z ekipy 😀

N.p.: Jak byście ocenili rynek polskich stron kibicowskich o charakterze ogólnopolskim, włączając w to także wszelkiej maści fanpejdże?

SO: Ciężko to ocenić, jako strona kibicowska postanowiliśmy głównie skupiać się na raportach meczowych. Jest wiele stron www, które podają informacje mało istotne dla przeciętnego kibica. Co do fanpejdży to prawie wszystkie skupiły się na wrzucaniu zdjęć (coś na zasadzie demotywatorów) i czasami „ważniejsze” info.

N.p.: Gdybyście mieli wybierać, co jest dla was ważniejsze, strona, czy fanpage?

SO: Szczerze to fanpage, bo ma większy zasięg. Strona pozostaje na drugim planie.

N.p.: Czy według was era Zinów papierowych przeminęła bezpowrotnie i liczy się już tylko internet?

SO: Era zinów ma się dobrze, wiele osób lubi mieć papier w ręku. Jednak ci, którzy śledzą czołowe media kibicowskie w Polsce znajdą praktycznie to samo na piśmie.

N.p.: Dzięki wielkie za poświęcony czas! Pozostaje wam życzyć jak najszybszego odbicia się od dna i co najważniejsze aby odbyło się to  z dwukrotną siłą rażenia!

SO: Wielkie dzięki za zainteresowanie naszą sprawą i nagłośnienie jej nie tylko przez Ciebie ale także przez inne serwisy! Tak jak pisałem wyżej napewno się nie poddamy!

rozmawiał: N.p.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *